Resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO) często mylnie nazywa się reanimacją. Tymczasem reanimację przeprowadza się za pomocą aparatury medycznej czyli automatycznego defibrylatora zewnętrznego (AED), podczas gdy resuscytacja to klasyczna metoda usta-usta. Jej podstawowym celem jest przywrócenie nieprzytomnej osobie podstawowych czynności życiowych – krążenia krwi i oddychania.
Przede wszystkim należy ocenić poziom bezpieczeństwa miejsca, w którym znajduje się poszkodowany. Określamy, czy w pomieszczeniu nie ulatnia się gaz, czy osoba nieprzytomna nie leży na ostrych przedmiotach i zwracamy uwagę na inne czynniki, które mogłyby stanowić zagrożenia dla zdrowia lub życia ofiary i ratownika.
Następnie należy potrząsnąć nieprzytomnego za ramiona i zapytać: „Czy mnie słyszysz?”. W ten sposób prowadzamy stan świadomości. Jeśli nie uzyskamy żadnych oznak przytomności, wzywamy pomoc. Głowę odchylamy do tyłu, trzymając ją jedną dłonią za żuchwę, a drugą dłoń umieszczając na czoło. Jeśli poszkodowany nie oddycha, trzeba wezwać karetkę, dzwoniąc pod numer 999 lub 112.
Właściwą resuscytację rozpoczyna się od trzydziestu uciśnięć klatki piersiowej w okolicy mostka. W tym celu należy spleść dłonie, a ręce wyprostować w stawach łokciowych i ustawić pionowo do ciała poszkodowanego. Uciski powinny być miarowe i mieć mniej więcej równomierną intensywność. Po każdej serii oddechów wykonuje się dwa oddechy ratownicze przez metodę usta-usta, przy jednoczesnym zatkaniu nosa poszkodowanego. Na zmianę powtarzamy sekwencję: 30 uciśnięć, 2 wdechy i kontynuujemy resuscytację do momentu rozpoczęcia samodzielnej akcji oddechowej przez poszkodowanego lub do przyjazdu karetki pogotowia ratunkowego.
Podczas wykonywania RKO należy przestrzegać kilku zasad. Przede wszystkim nie wolno jej wykonywać na miękkim i niestabilnym podłożu. Wbrew obiegowym zaleceniom nie należy sprawdzać oddechu poprzez przykładanie lustra do ust, ponieważ nawet mała zmiana temperatury jest w stanie spowodować, że lusterko zaparuje.
Już po czterech minutach braku oddechu następuje niedotlenienie, które może poważnie uszkodzić mózg, toteż resuscytację rozpoczynamy jak najszybciej po zatrzymaniu oddechu i krążenia. Resuscytację możemy uznać za efektywną, jeżeli zaobserwujemy, że klatka piersiowa poszkodowanego unosi się i opada w rytm wtłaczanych oddechów i gdy skóra się zaróżowi.








OPINIE