Wizyta Lekarska

sobota, 19 maja

Wizytalekarska.pl to dane ponad 20 000 lekarzy, opinie, rankingi oraz ciekawe informacje medyczne.

Testowanie kosmetyków na zwierzętach

10 kwietnia 2010 roku, 16:04

Kosmetyki na etapie produkcji muszą przejeść stosowne testy w celu stwierdzenia, czy są bezpieczne dla zdrowia, czy nie podrażniają skóry ani śluzówki i w jakim stopniu się wchłaniają. Większość producentów testuje swoje preparaty na zwierzętach, dostarczają im cierpień, a czasem prowadząc do ich śmierci. Nie tylko kosmetyki testuje się na zwierzętach, są one wykorzystywane również w testach prowadzonych przez koncerny farmaceutyczne. Testy na zwierzętach nadal są przeprowadzane, mimo protestów ekologów i wrażliwych ludzi oraz możliwości przeprowadzenia testów bez użycia zwierząt.

Test na tolerancję błony śluzowej wykonywany jest najczęściej na królikach. Preparat zakrapla się do oka królika, gdzie pozostaje on przez 24 godziny. W wielu przypadkach dochodzi  do całkowitego niszczenia oka zwierzęcia.

Również króliki służą jako pole doświadczalne do testowania stopnia podrażnienia skóry. Zwierzę jest golone, a na nagą skórę nakładane są substancje kosmetyczne, które często podrażniają, prowadzą do zapalenia skóry i egzemy. Łapy i pyszczki królików są unieruchomione, aby nie mogły się one drapać ani lizać ran.

Ssaki, przede wszystkim szczury i myszy, poddawane są testowi na toksyczność. Zwierzętom podaje się toksynę w pokarmie lub wprowadza moich żołądków sondą wewnętrzną. Nietolerancja toksycznych substancji upośledza układ odpornościowy zwierzęcia. Laboranci obserwują i notują zachowania zwierząt, które pod wpływem trucizny cierpią na skurcze, drgawki i paraliż. Trwa to przez kilka dni, po czym często kończy się śmiercią.

Eksperymenty nadal trwają, mimo że organizmy zwierząt różnią się od organizmu ludzkiego i nigdy nie można mieć całkowitej pewności, że to, co nie wywołuje skutków ubocznych u zwierzęcia jest też bezpieczne dla człowieka. Na tę samą substancję mysz reaguje inaczej niż szczur. Skoro tak podobne organizmy zachowują sie inaczej pod wpływem danej substancji, to nie można przewidzieć, jak zareaguje człowiek.

Istnieją kosmetyki, które nie były testowane na zwierzętach. Mają one na opakowaniu symbol przekreślonego królika ze strzykawką lub napis „Not tested on animals”.  Czasami informacja jest przekazana jako skrót BWC (beuty without cruelty – piękno bez okrucieństwa” lub jako zwrot „Animal friendly” (przyjazne zwierzętom).

Takie preparaty są testowane na kulturach komórkowych, które wykazują, czy badana substancja jest szkodliwa, trująca czy alergizująca. Tolerancję skóry błony śluzowej bada się też w oparciu o systemy Skintex i Eyetex. Jest to sztuczna skóra i sztuczna błona śluzowa, naśladujące budowę i funkcjonowanie ludzkiej skóry i błony śluzowej. 

Testy przeprowadzane dla zwierzętach mają dużą rzeszę przeciwników. Z drugiej jednak strony potencjalnie mogę one pozwolić na opracowanie leku który będzie pomagał ludziom i w tym ujęciu ich rola wydaje się pozytywna. A jaka jest wasza opinia na ten temat ?

Powrót

OPINIE

  1. Brak opinii

DODAJ WŁASNĄ OPINIĘ NA TEMAT ARTYKUŁU