Wizyta Lekarska

czwartek, 23 lutego

Wizytalekarska.pl to dane ponad 20 000 lekarzy, opinie, rankingi oraz ciekawe informacje medyczne.

Popularne mity medyczne

31 stycznia 2011 roku, 21:44

Nowa informacja: Na wniosek czytelników, poniżej artykułu znajduje się wskazanie źródeł oraz bardziej szczegółowe wyjaśnienia do wybranych punktów.

1. Herbata słodzona miodem jest zdrowsza
Sam miód w naturalnej postaci ma mnóstwo zdrowotnych walorów, nie jeden raz pisaliśmy o tym na wizycielarskiej. To niezwykły produkt wytwarzany niewiarygodnie wielkim wysiłkiem pracowitych pszczół (dla wytworzenia 1 kg miodu, pszczoła musi przysiąść około 4 miliony razy na kwiatach lub liściach aby zebrać odpowiednią ilość pyłków) pomaga w obniżeniu ciśnienia, poprawie krążenia krwi, działa ochronno na wątrobe, ma silne właściwości antybakteryjne i przeciwzapalne. Jednak po podgrzaniu do 40 stopni traci ogromną większość ważnych składników odżywczych i niemal wszystkie właściwości lecznicze stając bezwartościową mieszaniną glukozy i fruktozy. Miód w tej postaci wciąz pozostaje smaczny, ale nie jest już naszym sprzymierzeńcem w walce z chorobą.

2. Herbata z cytryną jest zdrowsza
Podobnie jak w przypadku miodu, powyższe zdanie jest prawdziwe tylko wtedy gdy dodamy cytryny do chłodnej lub przynajmniej letniej herbaty. Ta jednak, która pijemy w zimowe wieczory i do której dodajemy cytryn aby zaopatrzyć się w dawke witaminy C i uodpornić na choroby, jest zwykle gorąca. Niestety, witamina C jest związekiem, który rozpada się w wysokich temperaturach.

3. Tania wódka po wielokrotnym domowym filtrowaniu smakuje jak wysokiej klasy trunek i jest mniej szkodliwa dla zdrowia.

Prawdą jest, iż dobrze oddestylowane i przefiltrowane wódki, zawierają mniejsze ilości szkodliwych związków chemicznych innych niż etanolem. Dlatego też, wódki wyborowe są destylowane dwukrotnie a luksusowe – trzykrotnie. Destylacja (zwana także rektyfikacją lub frakcjonowaniem) nadaje im „gładszy” smak - czyli mówiąc potocznie "lepiej wchodzą". Nie powodują także tak dużego zatrucia organizmu. Dlatego pewnie niektórzy w warunkach domowych samodzielnie dokonują destylacji (odparowują a następnie skraplają trunek, co ma doprowadzić do rozdzielenia szkodliwych składników). Wszystko brzmi dobrze, jest tylko jedno "ale" - aby całą procedura była skuteczna w procesie wytwarzania destyluje się i filtruje nie gotowy trunek ale zacier z produktów z których robi się wódkę (np. zboża, ziemniaki).

4. Brązowy cukier jest zdrowszy od białego
Musimy rozczarować wszystkich spożywających brązowy cukier. Nic z tego. Złudzenie, że odżywiacie się dzięki temu zdrowiej nie ma podstaw naukowych i jest błędne. Patrząc z perspektywy człowieka dla którego szklanka jest zawsze do połowy pełna, wiadomość ta ma także swoją dobrą stronę - konsumenci cukru brązowego mogą spokojnie przerzucić się na biały, co neutralnie wpłynie na ich zdrowie a pozytywnie na stan portfela.
Zasadnicza różnica to między cukrem białym a brązowym to kolor, niewiele więcej. Naturalnie poza ceną.  

Aby opisać sprawę dokładniej musimy wprowadzić pewne wyjaśnienie:
Brązowy cukier to zwykle biały cukier, do którego producent dodał od 5 do 10 procent melasy. Jeśli kupujemy cukier w supermarkecie możemy być niemal 100% pewni, że mamy do czynienia z takich przypadkiem (wizytalekarska zachęca do czytania etykiet, czasem to niezmiernie ciekawa i pouczająca lektura!).  Jeśli mimo tego ktoś nadal nie wierzy, to zachęcamy do samodzielnego zrobionie brązowego cukruw domu ! Wystarczy dodać jedną łyżkę stołową melasy na szklankę białego cukru. Po wymieszaniu otrzymujemy brązowy cukier. Aby otrzymać cukier ciemnobrązowy dodajemy 2 łyżki melasy zamiast jednej.
Jeśli chodzi o kaloryczność:
100g brązowego = 373 kcal
100g białego = 396 kcal
Wydaje się, że niewiele zyskujemy - ale zawsze coś. Niestet jednak brązowy ma inną gęstość tak, że jeśli przeliczymy kaloryczność tej samej jednostki objętności to okaże się, że wyniki są odwrotne (1 łyżeczka brązowego = 48 kcal, białego = 45 kcal). Więc słodząć herbatę brązowym cukrem nic nie zyskamy. Oba cukry mają również identyczny indeks glikemiczny (Indeks glikemiczny to lista produktów uszeregowanych ze względu na poziom glukozy we krwi po ich spożyciu. Oblicza się go dzieląc poziom glukozy we krwi po przeprowadzeniu testu żywnościowego z udziałem 50 gram węglowodanów, przez poziom glukozy uzyskany po spożyciu danego produktu).
Ok. Co jednak jeśli mamy do czynienia z oryginalnym cukrem trzcinowym (a nie cukrem białym z dodatkiem melasy). Niestety pod kątem zdrowotnym, nadal nic tutaj się nie zmienia. Co prawda zawiera ona magnez, wapno, potas i żelazo, ale w ilościach tak minimalnych, że nie mają one znaczenia dla zdrowia (chyba, że zjemy go pół tony dziennie).  
Okazuje się, że kubańska czy brazylijska trzcina cukrowa (to nazwa potoczna, prawidłowe określenie zgodne z klasyfikacją naukową to: cukrowiec lekarski), nie jest w niczym lepsza od polskiego buraka cukrowego.

Przeświadczenie, iż brązowy cukier jest zdrowszy od białego jest pośrednio skutecznie utrwalane przez same sklepy. Z czym jest to związane ? To już temat na inny artykuł, związany bardziej z tematyką biznesową niż medyczną. Poprosiliśmy pracownika marketingu agencji Intelmind o wytłumaczenie mechanizmu działania tego schematu. Oto odpowiedź:


"Brązowy cukier znajduje się na półkach ze zdrową żywnością czy w sieciach ekologicznych sklepów (a próżno szukać tam cukru białego).  Proszę tylko zauważyć, że samo określenie 'brązowy cukier' - jest bardzo sprytnym zabiegiem marketingowym, opierającym się na istniejących już schematach myślowych większości konsumentów:
- brązowy ryż jest zdrowszy od białego,
- brązowy chleb jest zdrowszy od białego
- brązowy makaron jest zdrowszy od białego
(które są generalnie prawdziwe). Klient w sklepie nieświadomie przenosi ten tok myślenia, także na cukier (do czego dodatkowo składaniają go bodźce zewnętrzne związane ze sposobem prezentacji tego produktu w sklepie): "brązowy zdrowszy niż biały". A tutaj niestety to się nie sprawdza.
Dodatkowo wiele ludzi posiada utrwalone, prawdziwe skądinąd hasło, iż cukier to "biała śmierć". Zmieniając nazwę koloru i nazewnictwo ucinamy się od tej kategorii, niejako mówiąc: to nie o nas chodzi, my przecież jesteśmy brązowi. Mylne przeświadczenie może generować też sama cena.
Wyższa cena powoduje iż klienci uważają, że produkt musi być lepszy i zdrowszy. Generalnie prawdą jest, iż za jakość trzeba zwykle zapłacić. Każdy matematyk wie jednak, że jeśli z A  wynika B to niekoniecznie oznacza to, że z B wynika A.  W tym wypadku mieprawdą jednak jest, że jeśli się więcej zapłaci to w zamian koniecznie otrzyma się wyższą jakość, co nie jest zawsze zauważane przez klientów dokonujących wyboru przed sklepową półką ."


Dodatkowa informacja:
Natomiast cukier brązowy doskonale sprawdza się w roli składnika peelingów oraz kosmetyków złuszczających. Do tego możemy go z powodzeniem stosować !

Dodatkowa informacja 2:
Mamy nadzieję, iż  czytelnicy wizytylekarskiej, w szczególności miłosnicy i miłośniczki słodkości nie zdenerwują się "pouczającym" charakterem większości wpisów, ale jeszcze raz przypominamy, że cukier to bez wątpienia substancja szkodliwa dla organizmu, która powinniśmy ograniczać. Dla uzasadnienia powyższego twierdzenia można przytoczyć jedną ciekawostkę. Począwszy od XIX wieku przemysł cukrowniczy przeznaczał bardzo duże inwestycje liczone w milionach dolarów (wartość pieniądza była wtedy zgoła inna) na badania naukowe, z cichą nadzieją, znalezienia czegoś, czegokolwiek nawet bardzo małego i nie do końca pewnego, co pozwoliłoby pokazać dobrą stronę spożywania cukru i tym samym zmienić choć troszeczkę zlą sławę, którą cukier już wtedy się cieszył. Nic takiego się nie udało.

5. Można przyzwyczaić swój organizm do spania 4 godzin na dobę.
W Internecie pełno jest poradników na temat metod, za pomocą których możemy wydłużyć swój dzień śpiąc jedynie kilka godzin dziennie (np. 4 godziny). Perspektywa ta wydaje sięe szczególnie atrakcyjna dla ludzi którzy chcą być dlużej aktywny i tym samyym odnosić większe sukcesy - w końcu sam Witold Gombrowicz pisał "Człowiek, który nie śpi, działa, nie może nie działać". Dość popularny jest tzw. system system krótkich drzemek w ciągu dnia, za pomocą którego możemy rzekomo przystosować swój organizm do spania 3-4 godziny na dobę.
Niestety metody te nie są medycznie potwierdzone i zaakceptowane. Nasz organizm nie wymaga od nas dodatkowych godzin snu bezsensownie. Wszystko ma swoje uzasadnienie - jeśli chcesz aby Twój potencjał intelektualny był wyższy a Twoje ciało przystosowane do pracy to powinieneś spać mniej więcej tak długo jak mówi Ci to Twój organizm. Co więcej - spanie w złych godzinach lub sen przerwany budzikiem jest ograniczeniem dla Twojej zmiany intelektualnej i kreatywności*. Stosowanie różnych systemów nieregularnego snu, może także nie być obojętne dla naszego zdrowia.

 * wizytalekarska.pl nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne konsekwencje stosowania tego wytłumaczenie przed szefem przychodząc spóźnionym do pracy.

6. Woda utleniona dezynfekuje rany
Woda utleniona na pewno efektownie pieni się i szczypie, ale krótko mówiac nie likwiduje zarazków w ranie i nie pomaga w wyleczeniu rany.
Wręcz przeciwnie - woda utleniona dodatkowo narusza zdrowe tkanki wokół rany, utrudniając gojenie. Lepiej już przemyć skaleczenia wodą z mydłem.
Niestety mit o wodzie utlenionej ma się znakomicie i pewnie minie trochę czasu zanim ludzie o nim zapomną.

7. Papierosy „light” są mniej szkodliwe
Nieprawda. Są nawet jeszcze gorsze, ponieważ powodują silniejsze uzależnienie. Szkodliwość papierosów light była już tematem szeregu badań, które jednoznacznie potwierdzają powyższą tezę. Niestety ludzie wierzą w zmniejszoną szkodliwość papierosów light i często kupują je jako "mniejsze zło". Jest to na tyle powszechne, iż z tego powodu w wielu krajach, m.in. w USA producenci nie mogą umieszczać określenia „light” na papierosach

8. Osoby z nadciśnieniem nie powinny podróżować samolotem.

Jest to nieprawda.  Jeżeli lot wywołuje wiele emocji i podwyższa ciśnienie to wtedy lekarz przepisze odpowiedni lek, który je obniży. Jeśli regularnie podróżujemy samolotem to lot zwykle nie wzbudza już w nas dużych emocji to wtedy leki nie są konieczne.

9. Są sposoby na nieoperacyjne powiększanie penisa.
Zła wiadomość – nie ma (w każdym razie nie ma żadnych, które nie poważnie nie uszkodzą prącia). Brak naukowych dowodów na trwałe powiększenie penisa inaczej niż przez zabieg chirurgiczny. Zażywanie żadnych środków nic tutaj nie pomoże. Prawdopodobnie dla większości czytelników wizytylekarskiej jest to bardzo oczywiste, niemniej jednak, fakt iż spamerska działalność związana z reklamowaniem takich środków jest prowadzona na ogromną skalę świadczy o tym iż wiele osób wierzy w ich obietnice. Za tą wiarą często idą także decyzje zakupowe.

10. Człowiek wykorzystuje 10 procent swojego mózgu
Nieprawda. Prawidłowe jest stwierdzenie iż jednocześnie aktywnych jest około 10 procent neuronów. To stwierdzono już na początku 20 wieku. Prasa popularna donosząc o tym odkryciu przekształciła je w bardziej "atrakcyjne marketingowo" jednak nie równoznaczne twierdzenie, że człowiek wykorzystuje tylko 10% swojego mózgu. Znacznie bliższe prawdy jest powiedzenie, iż wykorzystujemy około 10% neuronów, ale wykonując różne czynności i dokonując róznych procesów myślowych wykorzystujemy za każdem razemy inne 10%, tym samym sumarycznie korzystając ze znacznie większej części mózgu.

11. Jedzenie ananasów sprzyja odchudzaniu
Ananas zawiera enzym ułatwiający trawienie - bromelinę. Bromelina może pomagać w rozpuszczaniu skrzepów krwi i być przydatna w leczeniu choroby wieńcowej serca. Pomaga zwalczać przekrwienie zatok, infekcje przewodu moczowego, intensyfikuje działanie antybiotyków. Bromelina wspamaga także trawienie... tyle, że białek. A tyjemy od nadmiernej ilości węglowodanów. Jakby tego było mało znaczące ilości bromeliny znajdują się nie w miąższu owocu, który spożywamy, ale w jego twardej i niejadalnej łodydze.

12. Trzeci zawał serca zabija
Nie ma reguły. Śmiertolnoś w znacznie większej mierze zależy od miejsca zamknięcia naczynia krwionośnego – nawet pierwszy w życiu i dodatkowo niewielki zawał może skończyć się śmiercią, jeśli dojdzie do niego w złym miejscu. Ryzyko można znacznie zmniejszyć odpowiednim trybem życia oraz monitoringiem telekardiologicznym.

13. Obcinanie włosów sprawia iż stają się one mocniejsze i grubsze
Niektóre wersje mówią nawet, że w wyniku ścinania włosy stają się gęstsze oraz ciemniejsze. Jest to fałszywe mniemanie.
Długie, nieobcinane włosy mają starte i „zaokrąglone” końcówki, a krótkie, obcięte mają ostre końcówki - stąd błędne złudzenie. Nie jest także prawdą, że krótko obcinane włosy stają się ciemniejsze. Dłuższe włosy, są starsze i tym samym były dłużej wystawione na słońce co spowodowało ich wypłowienie. Podobnie golenie nie sprawia, że odrastające włosy są ciemniejsze ani grubsze.

14. W czasie ataku padaczki można udusić się językiem lub go sobie odgryźć
Jeśli ktoś z czytelników wizytylekarskiej będzie kiedyś przypadkowym świadkiem napadu epilepsji (zwanej potocznie padaczką) u innej osoby w miejscu publicznym, to bardzo prawodpodobny rozwój wydarzeń których będzie widzem będzie następujący:
- wokół chorega zbiera się tłumek ludzi
- nikt nie wie co należy zrobić
- wkońcu wybija się jedna oświecona osoba, która krzyczy aby zrobić miejscem i z przekonaniem wydaje osąd, iż w tym przypadku należy człowiekowy wyjąć język aby go sobie nie odgryzł
Jest to zły sposób postępowania. Nie można sobie pogryźć języka, bo język siedzi mocno w ustach dzięki wędzidełku, kawałkowi tkanki znajdującemu się pod nim. Człowiekowi mającemu atak epilepsji nienależy także czegokolwiek w nie wkładać. Prawidłowe postępowanie to
położenie go na boku (pozycja poczna ustalona) i przytrzymanie głowy, by nie uszkodził sobie czaszki.

15. Dla szybszego wytrzeźwienia przejdź się po świeżym powietrzu / weź zimny prysznic
Nie zadziała. Świeże powietrze może nas rozbudzić jesli usypiamy w wyniku upojenia alkoholowego. Natomiast nie wpłynie na lepsze spalania alkoholu co wiązałoby się z szybszym trzeźwieniem. Spalanie 10 gramów alkoholu w wątrobie trwa około godziny. Tutaj nieznacznie możesz pomóc sobie pijąc wodę.

16. Wersja rozbudowana poprzedniego mitu: Dla szybszego wytrzeźwienia przebiegnij się aby wypocić alkohol
Biegając – przez skórę, oddech i mocz  można wydalić maksymalnie do 10  procent alkoholu. Także tą techniką można sobie jedynie bardzo nieznacznie pomóc.

17. Podczas krwotoku z nosa odchylamy głowę do tyłu
Bład. Choć tok postępowania wydaje się oczywisty. Dla zatamowania krwotoku należy postąpić wręcz przeciwnie, pochylamy głowę do przodu i zaciśkamy palcami nos na styku jego twardej i miękkiej części. Po paru minutach krwotok powinien ustać. Natomiast jedynym efektem odchylania głowy do tyłu jest to, że krew ścieka do gardła i żołądka. Może doprowadzić do wymiotów.

Spodobał Wam się ten artykuł ? Chcielibyście przeczytać więcej artykułów o podobnej tematyce na serwisie wizytalekarska.pl ? Dajcie nam znać w komentarzach !

EDIT:

Nasz artykuł wzbudził dość duże zainteresowanie - między innymi w wyniku tego, iż trafił na główną stronę serwisu wykop.pl. Jednak zebraliśmy nie tylko komplementy, ale też dość dużo krytyki między innymi ze względu na fakt, iż nie były podane źródła dla publikacji/badań potwierdzających zawarte tutaj informacje. Bijemy się w pierś, informacje rzeczywiscie powinny być przytaczane ze wskazaniem źródła i dalej przytaczamy dodatkowe wyjaśnienia  i informacje do fragmentów, który budziły szczególnie duża kontrowersje. Dla szczególnie dociekliwych czytelników wykop.pl poniżej wskazanie źródeł wiedzy i dadatkowe wyjaśnienia.

ad.1. Mit: Herbata słodzona miodem jest zdrowsza
Podtrzymujemy przedstawioną wcześniej tezę, iż fakt ten jest nieprawdziwy (chyba, że oczywiście herbata nie jest ciepła).
Jeśli chodzi o źródło to szersze uzasadnienie jest podane m.in. w rozprawie doktorksiej Ukraińskiej naukowiec Marii Vasylivny pt. "Weterynaryjno-sanitarne badania miodu we współczesnych warunkach ekologicznych na Ukrainie"). Bardziej zainteresowanym tematem i znających język ukraiński polecamy także lekturę prac znanego w środowisko badacza pszczół doktora Vasyla Solomka: http://www.kontrakty.com.ua/ukr/gc/nomer/2003/20/29.html
Mówiąc krótko, podgrzanie do ponad 40 stopni celcjusza poza zniszczeniem blisko 200 substancji odżywczych niszczy także enzym o nazwie inwertaza (identyfikowanie kodem EC 3.2.1.26, nazwa systematyczna beta-fruktuduranozyda). Ten występując w miodzie katalizuje (przyśpiesza) hydrolizę sacharozy do glukozy i fruktozy. Aby być jeszcze dokładniejszym należy wspomnieć, iż wysoka temperatura działa także różnie na różne rodzaje miodów np. mniej szkodzi miodom spadziowym a bardziej miodom nektarowym.
Dla pełności wywodu należałoby uzasadnić, że rzeczywiście gorąca herbata, która pijemy posiada ponad 40 stopni celcjusza (pomijając już fakt, że wiele osób i tak dodaje miodu do herbaty zaraz po jej zaparzeniu) - na ten temat nie znaleźliśmy żadnych publikacji naukowych, jednak bardzo prosty eksperyment, który może być przeprowadzony przez każdego nawet w warunkach domowych pozwoli przekonać się, że:
- herbata której temperatura podczas picia odbieramy jako bardzo gorącą posiada ponad 70-75°C. Wtedy bardziej ją "siorbiemy" niż pijemy.
- herbata gorąca 65-70°C.
- mamy wrażenie, że herbata jest ciepła, ale nie gorąca kiedy jej temperatura ma ponad ~55°C
Oczywiście to wszystko sa umowne wartości, uzależnione od indywidualnego odczuwania - niemniej jednak wystarczają z punktu widzenia udowodnienia tezy.


ad.2. Mit: Herbata z cytryną jest zdrowsza
Napisaliśmy, iż podobnie jak w przypadku miodu, powyższe zdanie jest prawdziwe tylko wtedy gdy dodamy cytryny do chłodnej lub przynajmniej letniej herbaty ponieważ witamina C jest związkiem, który rozpada się w wysokich temperaturach. Na co jeden z komentatorów podał, że witamina C rozpada się w temperaturze 192°C.
Jest to prawda. Temperatury w granicach 190-192 °C (w zależności od ciśnienia atmosferycznego) to temperatury topnienia dla kwasu askorbinowego, zwanego inaczej witaminą C - mówiąc bardziej potocznie w tej temperaturze witamina zamieni się w ciecz, czyli możemy powiedzieć, iż nastąpił jej całkowity rozkład. Natomiast niezależnie od tego faktu prawdą jest, iż witamina C rozpada się w takim zakresie temperatur w jakim mamy do czynienia w przypadku gorącej herbaty (choć należy przyznać, że niekoniecznie jest to całkowity rozpad). Badania i szczegółowe wartości  były publikowane m.in. przez Uniwersytet Południowej Kalifornii (np. prace Laili M. Nikaien, ktora badała m.in. wpływ temperatury w różnych zakresach na roztwory zawierające witaminę C).

ad.4. Mit "Brązowy cukier jest zdrowszy od białego"
Temat był dość obszernie opisany.
Jeśli kogoś interesują bezpośrednie źródła informacji to możemy polecić pozycje:
Deerr, N. 1949. The history of sugar. Vol. 1. Chapman and Hall Ltd., London. 258 pp.
Jenkins, G.H. 1966. Introduction to cane sugar technology. Elsevier Publishing Co., New York. 478 pp.
McIlroy, R.J. 1963. An introduction to tropical cash crops. Ibadan University Press, Nigeria. 163 pp.
Hagelberg, G.B. 1985. Sugar in the Caribbean: turning sunshine into money. The Woodrow Wilson International Center for Scholars, Washington, D.C. 42 pp.

ad.5. Mit: "Można przyzwyczaić swój organizm do spania 4 godzin na dobę."
Tutaj spotkaliśmy się nawet z zarzutem, iż nigdy nie prześliśmy sesji na studiach :). Otóż wciąż podtrzymujemy tezę, że nie da się przyzwyczaić organizm do takiego cyklu funkcjonowania (mowa oczywiście o ogólnej zasadzie, przykład Wietnamczyka, który w wyniku urazu nie spał od 33 lat jest oczywiście ewenementem naukowym. Reguła tyczy się normalnych przypadków.). Czasem komuś może wydawać się, że śpi 4 godziny dziennie i to całkowicie mu wystarcza, jednak najczęściej taki stan trwa ograniczoną ilość czasu (np. kilka tygodni w czasie wytężonej pracy). Potem organizm domaga się rekompensaty i dla równowagi śpimy potem zwykle dłużej.

ad.6. Mit: Woda utleniona dezynfekuje rany
Tutaj część osób pisała do nas wprost, iż w ich mniemaniu "piszemy głupoty nie potwierdzone żadnymi źródłami" podając, iż po pierwsze wodę utlenioną powszechnie sprzedaje się w aptekach jako środek dezynfekujący oraz przytaczając wikipedię, która jasno mówi, że ma właściwości odkażające - można także przytoczyć mechnizm działania.
Pierszy argument o niczym nie świadczy - w aptekach sprzedaje się także leki homeopatyczne, co do których skuteczności każdy rozsądnie rozumujący czytelnik raczej nie będzie miał wątpliwości (pisaliśym o nich we wcześniejszych artykułach na wizycielekarskiej).
Rzeczy czasem sprzedaje się poprostu dlatego, że jest na nie popyt, który z kolei nie musi mieć do końca racjonalnych podstaw.
Natomiast wikipedia powołując się na kilka konkretnych źródeł mówi też dość wyraźnie:

" Powszechnie uważa się, że pozwala to na wyczyszczenie i oddzielenie zabrudzeń oraz bakterii z zakamarków tkanek otaczających zranienie, jednak pogląd ten nie ma większego oparcia w faktach, a samo stosowanie wody utlenionej do odkażania ran ma wady. Woda utleniona ma naturalne właściwości hemolityczne, a ponadto może prowadzić od oddzielania się świeżego nabłonka od ziarniny w miejscu zranienia. Właściwości bakteriobójcze wody utlenionej przy opatrywaniu zranien są słabe i krótkotrwałe, a stosowanie jej nie zmniejsza ryzyka zakażenia, a w pewnych przypadkach może opóźnić gojenie się zranień"

Aby nie opierać się tylko na informacjach z wiki, przytoczymy nieco szersze fakty oraz opis badań. Istotnie jest tak, że wodny roztwór nadtlenku wodoru niszczy bakterie beztlenowe (co wykazano w warunkach laboratoryjnych), jednak kiedy badania wykonywano nie w laboratorium, ale na zranionych ludziach to okazywało się, że ta skuteczność nie ma miejsca. Jak pokazują badania na zranionych osobach w praktyce nie przekłada się to na obniżenie ryzyka powstania zakażenia w ranie i tym samym nie pełnią roli "dezynfekującej". Poniżej  podajemy stosowne źródła naszych informacji. Pierwsze badania przeprowadzona w 1987 roku i zostały one opublikowane w piśmie The Journal of Family Practice. Badanie było dość proste i polegało na "zranieniu" ochotników a następnie zainfekowaniu ran bakteriami. Następnie części z nich zaaplikowano wode utlenioną. Potem obserwowano i porównywano jak bakterie rozwijają się w ramach obu grup - mimo, iż sądzon, że wśród grupy, które ranę przemyto wodą utleniona ilość bakterii powinna być mniejsza (wkońcu woda utleniona rozkłada się między innymi na tlen atomowy, który działa bakteriobójczo). Okazało się, że nie jest (praca ta nie podawała wyjaśnienia tego faktu, a jedynie go stwierdzała eksperymentalnie). Rozumiemy, że dla wielu bardziej dociekliwych i krytycznych osób, jednorazowe badania przeprowadzane ponad 20 lat temu mogą nie wydawać się do końca wiarygodne.
Poźniej podobne badania były jednak powtarzane np. przez The American Journal of Surgery, która przeprowadzając je na grupie 200 ludzi stwierdziła jednoznacznie iż woda utleniona nie redukuje ryzyka infekcji. Przy okazji warto wspomnieć, że generalnie ran ani także przekłuć nie powinno się również przemywać spirytusem. Może on "wysuszać" ranę i uszkadzać młode, powstające w ranie komórki. Natomiast możemy śmiało używać octeniseptu (dostępny w aptekach) lub wody fizjologicznej do przemywania.

ad. 7. mit: Papierosy „light” są mniej szkodliwe
Stosowne badania, obalające teze będącą tematem tego punktu przeprowadził między innymi Narodowy Instytut Raka w USA. Oczywiście samą "szkodliwość" można różnie definiować, w tym wypadku badano wpływ palenia na ryzyko zahorowalności na raka.

ad. 10. mit: Człowiek wykorzystuje 10 procent swojego mózgu
Przeprowadzone bardzo wiele badań naukowych, podczas których mierzono aktywność elektryczną mózgu w różnych obszarach na której to podstawie można przesądzić o fałszywości twierdzenia. Kiedy mówimy o pomiarach (właściwie mówiąc ściślej metodach obrazowania czynności) mamy tutaj na myśli np. pozytonową emisyjna tomografia komputerową, magnetyczny rezonans jądrowy oraz magnetoencefalografię. To techniki obrazowania pozwalają  określić aktywność i funkcję poszczególnych ośrodków w mózgu. Pokazują one jednoznacznie, że nawet w czasie snu znacznie więcej części mózgu jest w jakimś stopniu aktywna.
Jako ciekawostkę można podać, iż badanie obalające mit 10% było także przeprowadzane w popularnym programie "Pogromcy mitów" (odcinek 152).
Jesli chodzi o inne źródła to jedne z pierwszych artykułów na ten temat "mitu 10%" opisujące bardziej szczegółowo dowód na fałszywość wyjściowego twierdzenia został opublikowany magazynie New Scientist 19/26  (wydanie z grudnia 1998 roku i stycznia 1999)
Jeszcze wcześniejsza pozycja: Geller, Uri, and Jane Struthers. 1996. Uri Geller’s Mind-power Book
Szersze informacje i bardziej obszerne uzasadnienia, iż podany fakt, jest rzeczywiście mitem można znaleźć m.in. w następujących pozycjach (Podajemy tytuły w oryginale):
Clark, Michael. 1997. Reason to Believe. New York: Avon Books
Eric H. Chudler, Dr. James W. Kalat, "Biological Psychology"
"Exploring Popular Assumptions about the Mind and Brain" S. Della Sala, Chichester John
Oczywiście oprócz dowodów empirycznych, możemy także posłużyć się także czymś co z braku lepszej koncepcji świadomie narażając się na krytykę pozwolę sobie nazwać "dowodem ewolucyjny" - gdyby nie było nam rzeczywiście potrzebne 90% mózgu to w drodze ewolucji z dużym prawdopodobieństwem zostałby on zmniejszony. Jeśli tak się nie stało, to znaczy, że prawdopodobnie używamy większych obszarów.

ad 11. Mit: Jedzenie ananasów sprzyja odchudzaniu
Sformułowanie bardziej ścisłe: "żadne substancje odżywcze zawarte bezpośrednio nie wspomagają odchudania". Nie oznacza to, że jedzenie ananasów nie może być dobrą strategią schudnięcia - jeśli przejdziemy na dietę ananasową, a wcześniej żywiliśmy się np. hamburgerami to naturalnie schudniemy.

ad 13. Mit: Obcinanie włosów sprawia iż stają się one mocniejsze i grubsze
źródło Kingsley Philip "The truth about hair"

ad 14. Mit: W czasie ataku padaczki można udusić się językiem lub go sobie odgryźć
Poprawiamy się / uściślamy: na podstawie obserwacji ratowników medycznyh obecnych przy takich atakach można powiedzieć, że takie ryzyko istnieje niemniej jednak jest minimalne. Niemniej jednak nie należy starać się "wyciągać języka" ani wkładać niczego do jamy ustnej ze względu na ryzyko pogryzienia (niektórzy ratownicy stracili w takich sytuacjach palce) i ze względu na możliwe ryzyko zadławienia przedmiotem.
Mówi o tym bardzo wiele publikacji, między innymi bardziej szczegółowe informacje na ten temat i na temat sposobów udzielania pierwszej pomocy możemy przeczytać na stronie: www.epilepsy.org.uk, należącej do największej w Wielkiej Brytanii organizacji zrzeszającej prawie pół miliona członków (co też przy okazji świadczy o skali tej przypadłości)  i zajmującej się problami epilepsji.

Mamy nadzieję, że dodatkowe wyjaśnienia będą przydatne.Wychodząc na przeciw oczekiwaniom naszych użytkowników chcemy pisać o rzeczach których sobie życzą. Jeśli macie inne uwagi do obecnego artykułu lub także propozyje odnośnie tego o czym chcielibyście więcej przeczytać w przyszłości to dajcie znać w komentarzach !

 

 

Powrót

  1. Dodany przez: ~pablloo (IP:91.150.221.134)

    00:44, 01 lutego 2011 roku

    Świetny artykuł! więcej takich wrzucajcie!

  2. Dodany przez: ~Todor (IP:85.128.37.18)

    14:05, 01 lutego 2011 roku

    Woda utleniona nie dezynfekuje ran? :-O To do czego służy w domu?

  3. Dodany przez: ~Robert (IP:83.24.167.213)

    16:03, 01 lutego 2011 roku

    do 17 punktu: bieganie przyspiesza metabolizm a więc i tak alkohol jest spalany szybciej

  4. Dodany przez: ~ziomek3 (IP:79.186.174.123)

    16:19, 01 lutego 2011 roku

    jeden Wietnamczyk, który w wyniku uznanego urazu nie spi wogole, i nie widac jak dotad skutkow ubocznych. Człowiek niespał 33 lata i tylko w ostatnich latach coś się lekko skarżył. Niemniej jednak podana zasada pozostaje prawdziwa w stosunku do normalnych ludzi.

    dziwi mnie nattomiast informacja dot. wody utlenionej - wikipedia podaje
    "Wodę utlenioną w roztworze 3–3,5% stosuje się do odkażania ran i takie roztwory do bezpośredniego użycia dostępne są w aptekach. Szczególnie silnie niszcząco dzia
    ła na bakterie beztlenowe (anaeroby)."
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Woda_utleniona

  5. Dodany przez: ~ja (IP:80.51.44.4)

    16:59, 01 lutego 2011 roku

    niektore rzeczy zgodne, niektore skrajne glupoty. Internet ma to do siebie ze kazdy moze cos napisac i udac specjaliste.

  6. Dodany przez: ~jiojp (IP:81.219.207.15)

    18:04, 01 lutego 2011 roku

    super art. wiecej takich!!

  7. Dodany przez: ~Szpiller (IP:94.240.48.10)

    18:25, 01 lutego 2011 roku

    naprawdę zacny artykuł , poproszę wiecej

  8. Dodany przez: ~ksiądz (IP:178.42.194.194)

    18:38, 01 lutego 2011 roku

    z tą epilepsją to bzdura. Znajomy jest epileptykiem i po ostatnim ataku spędził w szpitalu 2tyg po pożarł sobie całe usta i język. Nikt mi nie powie, że nie mam racji bo widziałem efekt!

  9. Dodany przez: ~krzys (IP:188.192.78.122)

    19:09, 01 lutego 2011 roku

    "Sam miód w naturalnej postaci ma mnóstwo zdrowotnych walorów, nie jeden raz pisaliśmy o tym na wizycielarskiej. To niezwykły produkt wytwarzany niewiarygodnie wielkim wysiłkiem pracowitych pszczół (dla wytworzenia 1 kg miodu, pszczoła musi przysiąść około 4 miliony razy na kwiatach lub liściach aby zebrać odpowiednią ilość pyłków) pomaga w obniżeniu ciśnienia, poprawie krążenia krwi, działa ochronno na wątrobe, ma silne właściwości antybakteryjne i przeciwzapalne." naukowe dowody sa ?

  10. Dodany przez: ~Jassio (IP:192.100.112.210)

    19:17, 01 lutego 2011 roku

    Gdzie są źródła do tych informacji? Bez podania źródeł mogę równie dobrze napisać, że mitem jest, że ziemia jest okrągła i kto mi uwierzy?

  11. Dodany przez: ~Lekarz med. (IP:85.221.129.238)

    19:31, 01 lutego 2011 roku

    Tylu bzdur na raz w jednym artykule dawno nie czytałem... autor powinien być natychmiastowo zwolniony prze brak rzetelnej wiedzy! Po pierwsze nikt nie pije 40 stopniowych napojów typu herbata miód dodaje się do herbaty po wrzeniu i po zalaniu dzięki czemu nie traci swych zdrowotnych walorów dalej woda utleniona ODKAŻA rany z kontaktem z zabrudzeniami pieni się i brud od wewnętrznej strony unoszony jest do zewnątrz aż spływa po np nodze czy części gdzie jest rana przez co usuwa bród i bakterie. Du
    żo więcej jest błędów o których nie ma miejsca już pisać...

  12. Dodany przez: ~max_poland (IP:46.113.175.216)

    19:43, 01 lutego 2011 roku

    dla mnie super ;)

  13. Dodany przez: ~zajc (IP:83.6.203.124)

    20:24, 01 lutego 2011 roku

    Zgadzam się, świetny artykuł, więcej takich!

  14. Dodany przez: ~Majki (IP:153.19.211.59)

    20:58, 01 lutego 2011 roku

    Dobre!

  15. Dodany przez: ~abc (IP:83.168.92.170)

    21:00, 01 lutego 2011 roku

    woda utleniona mutuje tkanki

  16. Dodany przez: ~popololo (IP:93.105.223.237)

    21:03, 01 lutego 2011 roku

    omg, co za padaczkowy bullszit, czas zamknąć internet xx

  17. Dodany przez: ~ryzmax (IP:89.200.147.194)

    21:06, 01 lutego 2011 roku

    Bardzo ciekawe :) jeśli wszystko to co tutaj opisano jest prawda - nie omieszkam przeczytać i następnych artykułów

  18. Dodany przez: ~hhygd (IP:83.12.120.13)

    21:08, 01 lutego 2011 roku

    jeśli chodzi o destylację:
    Alkohol uzyskiwany w gorzelniach ma 92% i pełen jest różnych dziwnych związków, często szkodliwych dla zdrowia (rakotwórczych). Wszystko bierze się stąd, że gorzelnie nie maja odpowiednio wysokich i zaawansowanych technologicznie kolumn rektyfikacyjnych.
    Alkohol z gorzelni trafia do zakładów przetwórstwa gdzie jest jeszcze raz destylowany i uzyskuje się z niego alkohol 96% przy okazji pozbywając się różnego świństwa.
    Alkohol z gorzelni raczej nie nadaje się do picia.
    W
    ódki robi się z alkoholu, który został przedystylowany do co najmniej 96%.
    W warunkach domowych nie da rady uzyskać lepszego alkoholu niż 92% procent.
    Żeby pozbyć się wszystkich szkodliwych substancji potrzebujesz kolumny rektyfikacyjnej, która ma 10m wysokości.
    Jeśli masz taką kolumnę to możesz mówić o pozbyciu się szkodliwych substancji.
    W innym przypadku destylowanie nawet parokrotne nic nie da. Szkodliwe związki po prostu nie uciekną (wyparują) z alkoholu.

  19. Dodany przez: ~Behciu (IP:83.26.175.248)

    21:29, 01 lutego 2011 roku

    No i racja Pracowałem w gorzelni. Wychodzi z niej spirytus gorzelniany uzyskiwany w kolumnie około 6 metrów. Dodatkowa retyfikacja następuje w zakładach spirytusowych i tam sie pozbywa śmierdzących fuzli.
    Fałsz to to że da siego pić co sam niejednokrotnie czyniłem :D

  20. Dodany przez: ~rLNN (IP:87.204.190.134)

    22:24, 01 lutego 2011 roku

    z tym językiem u epileptyków to coś mi się wydaje że nie do końca ;] i nie wiem jak chcecie ułożyć gościa w PBU podczas padaczki, po ataku owszem.

  21. Dodany przez: ~asdf (IP:83.143.161.186)

    22:44, 01 lutego 2011 roku

    Ad.8
    Mało kto zdaje sobie sprawę, że w kabinie samolotu, na wysokości 11 km, czyli pułapie przelotowym większości samolotów pasażerskich, panuje ciśnienie powietrza w przybliżeniu odpowiadające ciśnieniu powietrza na ziemi na wysokości ok 2500 m. Jeśli dobrze pamiętam to ok 980 hPa. Tak więc osoby z zaburzeniami ciśnienia jednak powinny zasięgnąć porady lekarza przed lotem.

  22. Dodany przez: ~tomasz (IP:79.186.174.123)

    22:49, 01 lutego 2011 roku

    asdf ale chyba to nie ma takiego przełożenia, ze jesli jest inne ciesnienie na zewnatrz to zmienia Ci sie cisnienie krwi.

  23. Dodany przez: ~Murse (IP:89.191.147.119)

    22:53, 01 lutego 2011 roku

    co do wody utlenionej (nadtlenek wodoru) rozkłada się (pieni) pod wpływem katalazy (enzymu znajdującego się m.in. w erytrocytach, czy bakteriach tlenowych, które bądź co bądź żyją sobie na nas i wśród nas). Pienienie się nadtlenku wodoru to nic innego jak po prostu rozkład na tlen i wodę... Teraz polejcie sobie proszę nieuszkodzoną skórę, a zapewniam że woda utleniona się spieni... Po otwarciu pojemnik z wodą utlenioną też nie za wiele znaczy, gdyż dostają się do niego bakterie i nazwijmy to 'zabrudzenia
    ', powodując rozkład nadtlenku wodoru. Tak mniej więcej prostymi słowami można opisać.
    Zamiast wypisywać, że w tym artykule są same bzdury, polecam postudiować jakieś naukowe publikacje na dany temat. Badania naukowe nie kłamią.
    Natomiast powoływanie się na Wikipedię, jest równoznaczne z argumentowaniem w stylu "Słyszałem, że". Wikipedia nie jest wszechwiedząca i niejednokrotnie brakuje odpowiednich źródeł. Choć sytuacja znacznie się poprawia.

  24. Dodany przez: ~WhiteT (IP:46.112.208.146)

    23:59, 01 lutego 2011 roku

    Z tym ostatnim sie nie zgodze - badania naukowe jednak klamia, nie zawsze, ale dla pieniedzy(sławy?) ludzie zrobia wszystko.

  25. Dodany przez: ~WhiteT (IP:46.112.208.146)

    00:00, 02 lutego 2011 roku

    Z tym ostatnim sie nie zgodze - badania naukowe jednak klamia, nie zawsze, ale dla pieniedzy(sławy?) ludzie zrobia wszystko.

  26. Dodany przez: ~kamil (IP:212.109.130.144)

    10:18, 02 lutego 2011 roku

    A z tym cukrem to czasem nie jest tak, że cukier biały jest mniej zdrowy ze względu na wybielacze które zostały użyte w procesie produkcji by nadać mu ten piękny czysty kolor?
    Tak gdzieś słyszałem - nie wiem czy to prawda

  27. Dodany przez: ~Pitrso (IP:153.19.210.227)

    14:33, 02 lutego 2011 roku

    Woda utleniona, czyli rozcieńczony roztwór perhydrolu (nadtlenku wodoru) rozkłada się na wodę (H2O) i tlen ATOMOWY (O, a nie O2), mający silne właściwości bakteriobójcze. Ale wszyscy kurna najmondrzejsi........

  28. Dodany przez: ~kgt (IP:193.19.165.15)

    17:45, 02 lutego 2011 roku

    hehe i mieli co chcieli ;-)

    strona sie lekko wypromowala dzieki temu art.

  29. Dodany przez: ~jersey (IP:81.210.43.17)

    08:39, 03 lutego 2011 roku

    ad.4. Mit "Brązowy cukier jest zdrowszy od białego"
    Odnośnie tego nie została poruszana tematyka cukru trzcinowego który także jest dostępny w sklepach
    Pozdrawiam :)

  30. Dodany przez: ~home treatment of hemorrhoids (IP:83.8.118.75)

    15:04, 05 lutego 2011 roku

    Przydałoby się żeby jeszcze dopisali mit odnośnie hemoroidów a dokładniej przyczyny ich powstawania... Znalazłem na stronce www.hometreatmentofhemorrhoids.info

DODAJ WŁASNĄ OPINIĘ NA TEMAT ARTYKUŁU